E. Bojanowski
O patronie MKD-wiersz PDF Drukuj Email
Wpisany przez Redakcja MKD   
Środa, 07 Kwiecień 2010 20:03


rys. Marta Budkiewicz

OFIAROWANIE

w życiu bł. Edmunda Bojanowskiego


(wiersz Magdaleny Wiernickiej) 

Czy patriotyzm zawsze oznacza

walkę z orężem, udział w powstaniu?

To przecież może być z dziećmi praca,

opieka, pomoc w ich wychowaniu.

 

Chcę opowiedzieć Wam o patronie

naszego dziennikarskiego koła,

który swe mienie, talenty swoje

dla dobra innych poświęcić zdołał.

 

Żył w Wielkopolsce w zaborów dobie.

Wzrastał w polskości i ojców wierze.

Nigdy nie myślał tylko o sobie.

Swe życie Bogu oddał w ofierze.

 

W czasie zarazy sieroty zbierał,

Na swój stan zdrowia wcale nie zważał.

Ochronki dla tej dziatwy otwierał,

szansę na godne życie jej stwarzał.

 

Wiejskie dziewczęta proste, ubogie

zamiast do miasta iść na posługi,

uczyły dzieci obcować z Bogiem,

by na porządnych wyrosły ludzi.

 

Założył patron nasz Zgromadzenie

Sióstr Służebniczek Panny Maryi,

które modlitwę, czyste sumienie

i patriotyzm w dzieciach krzewiły.

                                                                                                                                                           Chciał nasz bohater zostać kapłanem

lecz że był słaby, ciężko chorował,

szczęście to jemu nie było dane

i w stanie świeckim życia dokonał.

 

Lecz jego dzieło, jego cierpienie

w myśl planów Bożych sens wielki miało.

Było, jak ziarno rzucone w ziemię

i plon obfity, piękny wydało.

 

Dziś Służebniczki są w całym świecie

i w wielu krajach ochronki tworzą.

Do nich zbierają sieroce dzieci,

by je wychować na chwałę Bożą.

 

Nasz patron jest już błogosławionym,

wierni się modlą także do niego.

Pragniemy, żeby był dla nas wzorem.

Czcimy Edmunda Bojanowskiego.

Wiersz M. Wiernickiej
ukazał się w ostatnim numerze
Magazynu Parafialnego.
Czekamy także na publikację w
ogólnopolskim biuletynie
Apostoł Miłosierdzia

Zmieniony: Czwartek, 08 Kwiecień 2010 20:17
 
Bojanowski i Superman PDF Drukuj Email
Wpisany przez Zespół redakcyjny MKD   
Niedziela, 20 Grudzień 2009 14:23

Czy Supermen istniał naprawdę?

Na to pytanie odpowie Marta Śmierciak w swoim tekście,

który zdobył I miejsce w parafialnym konkursie literackim

pt.: “Życie bł. E. Bojanowskiego przykładem mądrej

i ofiarnej pracy dla dobra Ojczyzny".


Czy spotkaliście kiedyś w swoim życiu Supermena?

Tak, dobrze przeczytaliście – Supermena!

Może to śmieszne pytanie, ale odpowiedzcie szczerze.

Czy widzieliście dobrze zbudowanego, umięśnionego,

przystojnego mężczyznę z nadludzka siłą i paranormalnymi

zdolnościami, takimi jak laserowe spojrzenie, latanie…?

Może przypadkowo spotkaliście go na ulicy, albo byliście

naocznymi świadkami akcji ratunkowej pewnej kobiety

ze straszliwej opresji… Może widziałeś, jak ratuje nasz kraj

przed zagładą wroga…?

Jeżeli Twoja odpowiedź drogi czytelniku brzmi:

„Nie, nigdy takiego kogoś nie widziałem.”,

to jest ona prawidłowa.

Tacy ludzie jak, Supermen naprawdę nie istnieją.

Ale… byli, są i zapewne jeszcze będą ludzie,

którzy niejedno zrobią, aby ratować

i pomagać nie tylko jednostce, ale całemu społeczeństwu,

zwłaszcza w swoim ojczystym kraju…


Tacy ludzie to patrioci. Nie tylko kochają Boga i Ojczyznę,

ale i umieją okazać tę miłość.

Zachowują godność bycia Polakiem i są z tego dumni.

Zachowują szacunek do symboli narodowych, do tradycji

i obyczajów kraju oraz starają się ich przestrzegać.

Są gotowi do poświęcenia się dla Ojczyzny i jej Narodu,

stawiają dobro własnego kraju ponad własne

potrzeby i interesy. Czują silną więź emocjonalną

i społeczną z narodem, jego kulturą i tradycją,

a także szanują inne narody.

Może ktoś z was stwierdzić, że takich ludzi jest

bardzo mało… To fakt.


13 czerwca 1999 r. w Warszawie Jan Paweł II

beatyfikował jednego z nich - Edmunda Bojanowskiego.

Myślę, że był to naprawdę „serdecznie dobry człowiek”,

prawdziwy patriota, otwarty na ubóstwo, chorobę,

potrzeby innych ludzi. Żył w ciężkich czasach, ale nie bał się,

że kiedyś zabraknie mu sił na dalszą pomoc.

Nie martwił się jutrem. Po prostu pomagał.


Jako jednostka wiedział, że dużo nie zdziała,

aby uchronić polskość przed działaniami zaborcy.

Jednak nie poddawał się i dawał z siebie wszystko,

aby zgromadzić i zachować wszystko co polskie.

Dlatego jest dla nas przykładem mądrej

i ofiarnej pracy dla dobra Ojczyzny.

W teraźniejszych czasach nie ma zaborów,

ale pamiętajmy, że w naszym otoczeniu są ludzie,

którym trzeba pomóc, oraz, że należy bronić tego

co polskie, stosować się do obyczajów i tradycji,

a nie zacierać to, co najcenniejsze.

Nie bądźmy jak Supermeni, którzy tylko wspaniale

wyglądają na szklanym ekranie naszego telewizora.

Starajmy się choć trochę zbliżyć do postawy

błogosławionego Edmunda Bojanowskiego.

Bądźmy patriotami, kochajmy Ojczyznę i Naród

oraz walczmy o to, co polskie!


Marta Śmierciak

dziennikarka i grafik

MKD im. Bł. E. Bojanowskiego

Tekst w całości w świątecznym wydaniu

Magazynu Parafialnego

Zapraszamy

 

Zmieniony: Niedziela, 20 Grudzień 2009 15:40
 
Modlitwa do bł. Edmunda PDF Drukuj Email
Wpisany przez s.Joanna   
Niedziela, 20 Grudzień 2009 14:11

Bł. Edmund Bojanowski

Patron Młodzieżowego Koła Dziennikarskiego

Modlitwa za wstawiennictwem bł. Edmunda

Boże, Ojcze Niebieski,

dawco i źródło wszelkiego dobra,

proszę Cię za wstawiennictwem

bogosławionego Edmunda,

który całym sercem Cię umiłował,

w Tobie bezgranicznie pokładał nadzieję

i niczego w swym życiu Ci nie odmówił,

o udzielenie mi łaski ..............................


Ufając w pośrednictwo Niepokalanej

Służebnicy Pańskiej błagam,

by Sługa Twój Edmund,

opiekun dzieci, ubogich i chorych,

stał się dla ludu Bożego

świętym orędownikiem

we wszystkich jego potrzebach. Amen.

Ojcze nasz...

Zdrowaś Maryjo...

Chwała Ojcu...

 

 

Zmieniony: Niedziela, 20 Grudzień 2009 15:58